fbpx

Kiedy wysłać dziecko na kolonie, obóz żeglarski?

Jak każdy rodzic chcesz dla swojego dziecka najlepiej. Martwisz się o nie, dbasz, wskazujesz najlepszą drogę. Jednak nadchodzi w Twoim życiu moment, w którym Twój maluszek dorasta, zaczyna żyć własnymi zainteresowaniami, przyjaźniami i pomysłami. Pewnego dnia może usłyszysz: Mamo! Tato! Chcę jechać na kolonię! I co wtedy? Pojawiają się wątpliwości: czy moje dziecko sobie poradzi?
Uśmiechnięte dzieci stoją na keji przed jachtem

Czy warto wysłać dziecko na kolonię? Czy da sobie radę?

Nasza odpowiedź jest prosta. Dopóki nie dasz mu szansy na sprawdzenie się w nowej sytuacji, nie dowiesz się, czy da sobie radę. Poza tym, dlaczego miałoby nie dać? Przecież każda rzecz, sytuacja jest dla nas na początku nowa. Dopóki nie poparzymy języka herbatą nie będziemy wiedzieli, że trzeba poczekać chwilkę, aż ostygnie. Namawiamy Cię, daj szansę swojemu dziecku! Dziś większość organizatorów proponuje kolonie najwcześniej od 6 roku życia, co nie oznacza, że właśnie w tym wieku Twoja pociecha uda się na swoje pierwsze „samodzielne wakacje”. Jako organizatorzy kolonii i obozów z wieloletnim doświadczeniem, spotykamy się często z pytaniami od rodziców, czy dziecko w wieku 15 lat nie jest jeszcze za małe na wyjazd na obóz. Odpowiedź brzmi: nie, nie jest. Często na różnych forach można spotkać falę krytyki wobec rodziców, którzy zadają takie pytanie. Można zobaczyć komentarze typu: „moja córka jeździ na kolonie od 6 roku życia, jak Pani może wychowywać w domu takiego maminsynka i pytać, czy w wieku 14 lat może oderwać się na chwilę od Pani spódnicy”. Tego typu wypowiedzi są mówiąc wprost nie na miejscu i jeżeli to Ty masz starsze dziecko i zastanawiasz nad jego pierwszym wyjazdem, słysząc taki odzew, puść go mimo uszu…
Dzieci na koloni żeglarskiej budują tratwę

Jaki wiek dziecka jest odpowiedni na pierwszą kolonie?

Każde dziecko jest inne, ma swoje potrzeby i dojrzewa w indywidualnym tempie. Nie można wymuszać na żadnym dziecku, by np. w wieku 6 lat pojechało na 2 tygodniową kolonię, ponieważ dziecko sąsiadów pojechało i my nie możemy być gorsi. Nasza kadra pracuje z dziećmi oraz młodzieżą od lat i widzieliśmy już nie jedno. Jeżeli dziecko jest zmuszone do wyjazdu, wpakowane na siłę do samochodu, postawione przed Panią wychowawczynią i odrywane od rodzica, to możecie nam wierzyć, że chociażby wychowawcy byli najlepsi, dwoili się i troili, a program był przesycony ilością fantastycznych atrakcji, to tego typu wyjazd nie będzie miłym wspomnieniem dla dziecka, a przekonanie go do kolejnego wyjazdu również będzie trudne. Płaczące z tęsknoty dziecko, nie rozumiejące dlaczego mama na siłę pozbyła się go z domu i kazała pojechać na kolonię to sytuacja problematyczna dla wychowawcy i pozostałych kolonistów. Podkreślamy, że to nie dziecko, a sytuacja w której się ono znalazło jest problematyczna. Często taki kolonista nie chce jeść, od płaczu dostaje migreny, wymiotuje, boli go brzuch. To męczarnia, a nie wymarzone wakacje. Oczywiście taka sytuacja nie musi sprawdzić się we wszystkich przypadkach. Zdarza się, że po pierwszym dniu płaczu Twój maluch odnajdzie się świetnie w nowej roli, a w otoczeniu nowych kolegów, atrakcji i zabaw zapomni o Tobie. Jednak to Ty znasz najlepiej swoje dziecko i nikt inny nie powie Ci jak będzie w przypadku Twojego potomka podczas jego pierwszej kolonii.
Dziewczynka w kapoku wychodzi z wody na jacht podczas koloni żeglarskiej na Mazurach

Jak zachęcić dziecko do wyjazdu na kolonie lub obóz?

Po pierwsze porozmawiaj z nim, czy na pewno chce wyjechać. Przedstaw mu propozycję i omówcie ją wspólnie. Zachęć, nie zmuszaj. Obecnie na rynku można znaleźć wiele ciekawych ofert, które nie muszą trwać dwa tygodnie. Jako wieloletni organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży z własnego doświadczenia wiemy, że metoda małych kroków, w naszym przypadku w przygotowaniu przyszłych adeptów żeglarstwa przynosi bardzo pozytywne skutki. Nasi uczestnicy swoją przygodę z żeglarstwem rozpoczynają od trwających nie cały tydzień kolonii, biorąc w nich udział nawet przez kilka sezonów pod rząd, by następnie już starsi i oswojeni z ideą i praktyką żeglarstwa mogli brać udział w obozach żeglarskich i szkoleniach. Wychowują się razem z rozwojem naszej firmy, by potem niejednokrotnie zostać naszymi instruktorami.
Dzieci w trakcie koloni żeglarskiej na Mazurach grają w wielką grę planszową - Wilkasy

Wysyłanie dzieci na kolonie i obozy niesie za sobą bardzo dużo korzyści.

Oczywiście dzieci są pod stałą opieką wychowawców i mogą liczyć na ich wsparcie w każdej chwili, jednak nie jest to już sytuacja 2:1 jak w przypadku relacji rodzice – dziecko, ale 1:15, ponieważ zgodnie z przepisami dotyczącymi wypoczynku dzieci i młodzieży w Polsce, w młodszych grupach, na jednego opiekuna przypada piętnaścioro podopiecznych. W związku z powyższym dziecko czy tego chce czy nie, musi wykazać się większą samodzielnością przy zwykłych codziennych czynnościach. Niejednokrotnie w swojej pracy z dziećmi zauważyliśmy, że 9 czy 10 latek podczas swojej pierwszej kolonii stawał przed nie lada wyzwaniem. Po raz pierwszy w życiu musiał wziąć samodzielną kąpiel, ubrać swoją pościel czy samemu nalać zupy do miseczki. Zdarza się, że niektóre dzieci nie potrafią dostosować swojego ubioru do pogody, ponieważ każdego ranka czeka na nie przygotowany zestaw ubraniowy. U dziewczynek, zwłaszcza tych, które mają piękne długie włosy, występował problem z ich myciem czy samodzielnym czesaniem. Po kolonii, niemalże w 90 % przypadków dziecko wraca do domu i samo wykonuje te czynności. Udział w koloniach i obozach to oprócz sprawdzianu z samodzielności, możliwość wykazania się w gronie nieznanych rówieśników. Dzieci często przełamują swój wstyd i skrępowanie np. przed wystąpieniami. Odnajdują się w nowej roli i nabierają pewności siebie widząc, że świetnie im poszło. Jeżeli scenariusz będzie odwrotny i przeżyją swoją pierwszą porażkę, nie będąc pod ochronnym kloszem rodziców, z pewnością mimo kilku łez, wzmocni to ich charakter tak samo jak walka z tęsknotą za domem, która w słabszych momentach staje się silniejsza. Bardzo dużym atutem udziału dziecka w kolonii czy obozie jest nauka odpowiedzialności za siebie, swoje czyny, rzeczy osobiste, ale też za całą grupę. Pilnowanie własnych rzeczy, pieniędzy czy zadań do których dziecko zostało wyznaczone, to prawdziwa lekcja samokontroli. Bardzo duże znaczenie w budowaniu poczucia odpowiedzialności za rzeczy materialne ale też za relacje międzyludzkie i własne czyny ma udział w obozach żeglarskich czy innych obozach specjalistycznych, podczas których liczy się działanie grupy. Już od samego początku na jachcie, dzieci i młodzież uczone są zasad bezpieczeństwa na wodzie. Wpajane młodym ludziom jest poczucie, że jeżeli oni zaniedbają swój obowiązek na łodzi, może się to skończyć czyimś upadkiem, zatopieniem sprzętu czy np. przegraną w trakcie regat. Nie zapominajmy o najważniejszym atucie, otóż przede wszystkim kolonia czy obóz, to forma spędzania wakacji. W przypadku gdy wybierzecie z dzieckiem obóz tematyczny, ma ono możliwość rozwijania swoich pasji. Jeżeli tematyka wybranego przez Was obozu nie jest związana z wcześniejszymi zainteresowaniami dziecka, może to właśnie podczas tego wyjazdu, odkryje ono swoje nowe hobby. Wyjazdy wakacyjne to także szansa na poznanie różnych atrakcji, zabytków, walorów przyrodniczych i kulturowych, na odwiedzenie których nie zawsze mamy czas w dorosłym życiu. To także spora dawka aktywności fizycznej, spędzania czasu na łonie natury i co najważniejsze dobrej zabawy. Zapraszamy na nasze Kolonie żeglarskie!
Dzieci żeglują na jachcie podczas koloni żeglarskiej